|
Strona
główna Książka
Wprowadzenie
do buddyzmu Teksty buddyjskie Medytacje Mantry mp3 Galeria buddyjska Linki Słownik
buddyjski Ośrodki
buddyjskie Listy
dyskusyjne Mantra Koany
zen Święta
buddyjskie Polecane
książki Kontakt
Jak
rozumieć pojęcie pustki ?
Powrót do FAQ
Trudność w rozumieniu pustki pojawia się stąd, że postrzegamy
bezpośrednio tylko wycinek czasu, akurat ten, który się aktualnie wydarza. Widzimy np. człowieka – tu i teraz, ma on pewną formę, można z nim porozmawiać, dotknąć (jeśli pozwoli oczywiście J). Gdyby jednak zabrać czas, to, co byśmy dostrzegli? Nic, pustkę. Człowiek, jego forma pojawia się jakby z niczego, w pewnym momencie łączy się plemnik z jajem, zarodek czerpie materię potrzebną do budowy z organizmu matki, wzrasta, rodzi się, dalej wzrasta kosztem świata zewnętrznego pochłaniając świnki, krówki, roślinki itd. Umysł napełnia się koncepcjami z zewnątrz. Wszystko co składa się na formę człowieka pochodzi z zewnątrz, sęk w tym, że całe „zewnątrz” pojawiło się w taki sam lub podobny sposób.
Co dalej z tym człowiekiem? No cóż, starzeje się i w końcu umiera, ciało rozpada się w proch z którego czerpią materię inne organizmy i nie tylko organizmy. Tak przy okazji – gdy wybieram się na wspinaczkę w skałki Jury Krakowsko Częstochowskiej zawsze mam świadomość, że te wspaniałe skały powstały z niezliczonej ilości żywych niegdyś organizmów.
Gdybyśmy mogli objąć świadomością jakiś niewyobrażalnie długi odcinek czasu, to zobaczylibyśmy, że wszystko powstaje i znika, pulsuje, zmienia się niczym kolory na bańce mydlanej. Nie ma w świecie trwałości i niezmienności, nie ma czegoś takiego jak
trwała forma, istnieje
za to ciągła, nieprzerwana zmiana którą można prześledzić lub wyobrazić sobie tylko dzięki temu, że nasz umysł postrzega wszystko w pewnej kolejności. Tą kolejność nazywamy czasem. Bez czasu pozostaje pustka i ten przykładowy człowiek rodziłby się i umierał w tej samej chwili – czyli nie istniał by i istniał jednocześnie. Jeśli ten człowiek postrzegał by czas, a my nie, to dla nas byłby on nieistniejący, ale sam dla siebie ów człowiek przeżył by całe życie. Forma jest pustką, pustka jest formą. Stół stoi w naszym pokoju, a za kilka, kilkanaście lat będzie zmielony na trociny. Teraz jest, a jeśli na to samo miejsce popatrzymy za kilka lat, to go nie będzie. Według
buddyzmu cały świat samsaryczny jest zmienny, a każdy element współzależy
od innych. Żadnemu z nich nie można przypisać trwałych cech, w tym
sensie zjawiska są puste. Należy jednak uświadomić sobie, że pustka
nie jest brakiem czegoś, jest raczej wszystkim co jest i co może być.
Forma jest pustką, pustka jest formą - Tak mówi Sutra Serca. O jednym
jeszcze trzeba pamiętać, działania bodhisattwy który owej pustki doświadcza
objawiają we współczuciu. Pustka = brak ego = współczucie.
Archiwum
wiadomości 2008
rok | 2007
rok | 2006 rok
|
|