|
Strona
główna ebook
Wprowadzenie
do buddyzmu Teksty
buddyjskie Medytacje Mantry
mp3 Linki Słownik
buddyjski Ośrodki
buddyjskie Listy
dyskusyjne Mantra Koany
zen Święta
buddyjskie Buddyzm
Katowice Polecane
książki FAQ Galeria Blog Kontakt
Prawda
na temat głodu na świecie
Czytaj
również: Trzeci
Świat: bankructwo kilku mitow (PDF 524 KB), Głód
na świecie. Marnotrawstwo żywności i pieniędzy z pomocy humanitarnych.,
Głód na świecie
- zestaw artykułów prasowych (PDF 280 KB) Głód
w rogu Afryki - Komiks UNICEF “Twoja darowizna w akcji” Problem-glodu-we-wspolczesnym-swiecie
(format pdf Źródło: Przegląd Zachodni) GMO
a problem głodu (kopia
lokalna w pdf. Źródło: Greenpeace Polska) Warto zobaczyć również
film będący wspólnym projektem Luca Bessona i fotografa Yanna Arthusa-Bertranda pod tytułem
Home SOS Ziemia
dotykający tego problemu.
JUŻ
DZISIAJ MOŻEMY ROZWIĄZAĆ PROBLEM GŁODU NA ZIEMI, TYLKO ŻE ZBYT NIEWIELU
Z NAS TEGO CHCE.
Ci,
którzy twierdzą, że głód jest i zawsze będzie są w wielkim błędzie.
Podobnie mówiono kiedyś o tym, że człowiek nigdy nie poleci w kosmos,
czy nie postawi nogi na księżycu. Problem głodu jest do rozwiązania w głównej
mierze za sprawą reorganizacji obecnych struktur politycznych,
ekonomicznych i społecznych, a także za pomocą zmiany w obrębie modelu
wyżywienia wszystkich mieszkańców planety, w taki sposób, aby zaspakajał
on potrzeby ogółu, a nie tylko uprzywilejowanych jednostek. Ta zmiana
jednak musi się rozpocząć od pojedynczego człowieka, jego sprzeciwu
wobec obecnego systemu rzeczy. Jeżeli wszystkie dotychczasowe programy
walki z głodem okazały się zawodne, a ludzi chronicznie niedożywionych i
głodnych jedynie przybywa, trzeba czym prędzej porzucić dotychczasowe
metody działania i zwrócić się w kierunku zupełnie nowych rozwiązań.
Nie potrzeba dodatkowych środków finansowych, pieniędzy na świecie jest
już aż zanadto, wystarczy je odpowiednio rozdysponować. Więcej serca,
współczucia i zrozumienia - oto czego potrzeba, aby rozwiązać na dobre
problem głodnych ludzi...
Obecnie
826 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia
- z czego 792 miliony w krajach rozwijających się oraz 34 miliony w
krajach uprzemysłowionych. 2 miliardy ludzi (czyli 1/3 populacji) nie
dysponuje dostateczną ilością pożywienia. Gdyby zebrać wszystkich głodujących
na świecie, zaludniliby cały kontynent, a liczba jego mieszkańców byłaby
większa od ludności Ameryki Północnej i Europy Zachodniej razem wziętych.
(w 2009 roku głoduje już ponad
miliard ludzi, jak podaje ONZ-towska agencja FAO)
Każdego
roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym
odżywianiem! Niedożywienie powoduje 55% z wszystkich zgonów dzieci na
świecie. W latach 1990-tych ponad 100 milionów dzieci zmarło z chorób i
głodu. Można było temu zapobiec za cenę dziesięciu bombowców Stealth
lub za dwudniowe światowe wydatki na cele wojskowe. Za cenę jednego
pocisku rakietowego szkoła pełna głodnych dzieci mogłaby przez 5 lat
wydawać codzienny obiad. Statystycznie suma pieniędzy wydana w ciągu
tygodnia na zbrojenia jest równa kosztom wyżywienia głodujących ludzi na
całym świecie przez okres jednego roku.
Około
1,3 miliarda ludzi na świecie żyje za mniej niż 1 dolara dziennie, połowa
ludności świata (ok. 3 miliardów) żyje za mniej niż dwa dolary
dziennie. Produkt Krajowy Brutto 48 najbiedniejszych krajów świata (czyli
prawie 1 ludności świata) jest mniejszy niż łączny majątek trzech
najbogatszych ludzi na świecie. Aby pokryć niezaspokojone potrzeby świata
w zakresie higieny i żywności, wystarczy 13 miliardów dolarów - tyle,
ile ludzie w USA i Unii Europejskiej wydają co roku na perfumy. Jedna
Europejka wydaje miesięcznie na same kosmetyki tyle co afrykańska kobieta
na utrzymanie całej swojej rodziny przez rok. Ziemia - planeta pełna
dysharmonii, ludzi chorych z przejedzenia obok tych, którzy umierają z głodu.
1,3
miliarda ludzi nie ma dostępu do czystej wody, z drugiej strony do
wyprodukowania jednego samochodu zużywa się 380 ton wody, kilograma bawełny
50 ton wody a 1kg wołowiny 100 000 litrów!
Najczęstszymi
chorobami spowodowanymi
przez niedożywienie są marazm i
kwasiorkor.
Marazm
jest spowodowany brakiem produktów energetycznych, a niedożywione dzieci są
całkowicie
wychudzone. Ich waga bywa ponad połowę mniejsza od normy. Natomiast
kwasiorkor spowodowany jest brakiem białka w pożywieniu. Objawia się głównie
obrzękami na całym ciele. Zamiast tkanki tłuszczowej jest woda. Po naciśnięciu
skóry palcem pozostaje dołek. Włosy odbarwiają się i prostują. Oba
przypadki w cięższych stanach prowadzą do śmierci. W wielu wypadkach
dochodzi też do trwałego upośledzenia fizycznego (dzieci nie osiągają
normalnego wzrostu) lub umysłowego (zagłodzony mózg nie rozwinie się - później
te dzieci nie mogą się niczego nauczyć). Niekiedy dzieci trafiają do ośrodka
dożywiania zbyt późno. Wycieńczony organizm nie przyjmie już żadnego
pokarmu.
Większość
krajów zaliczanych do Trzeciego Świata, to byłe kolonie krajów
europejskich. Przeważająca część Afryki, Azji, Ameryki Południowej
i Środkowej znajdowało się jeszcze do połowy XX w. pod panowaniem
Brytyjczyków, Francuzów, Holendrów, Portugalii itd. Kolonizacja na dobre
wytrąciła ŻYCIE AFRYKI Z RÓWNOWAGI.
Obecne
kraje rozwijające się nie cierpiały niegdyś głodu. Odkrywcy w XVI i
XVII w. byli bardzo zdziwieni obfitością żywności, którą zobaczyli w
Afryce, gdzie pierwotni nie znali nawet pojęcia handlu żywnością. Jednak
rewolucja przemysłowa, którą przyniósł wraz z sobą "lepszy"
biały człowiek zmieniła diametralnie sytuację. Kraje europejskie
potrzebowały tanich surowców i poprzez proces kolonizacji mogły nie tylko
czerpać je w sposób nieograniczony, ale również przywłaszczyły sobie
ziemię podbitych ludów i zaczęły ciemiężyć rdzenną ludność.
Rozpoczęła się epoka panowania białych panów. Ludność, cała flora i
fauna oraz bogaty świat minerałów, występujących na czarnym lądzie
sprowadzono do wspólnego ekonomicznego mianownika.
Biały
człowiek zniszczył Afrykę, splądrował ją i ograbił, a co więcej
czyni to nadal. Na ogromną skalę wycina się lasy pod pastwiska,
zatruwa wody, gleby i powietrze. Jednym z najpoważniejszych skutków tej
destrukcyjnej działalności jest tzw. efekt cieplarniany, który może
doprowadzić w końcu do uniemożliwienia dalszego funkcjonowania życia na
Ziemi. Największy winny, czyli USA w dalszym ciągu nie poczuwa się jednak
do odpowiedzialności. Obecnie duża część Afryki w dalszym ciągu jest własnością
wielkich zachodnich korporacji i leży odłogiem, lub nie jest
wykorzystywana do produkcji żywności, ale do produkcji luksusowych używek,
takich jak kawa, herbata czy tytoń, które sprzedawane są krajom bogatym.
Bywa i tak, że biedni są pozbawiani swych poletek, na których hodowali żywność
na swoje codzienne potrzeby, aby mogły powstać wielkoobszarowe
gospodarstwa, produkujące na eksport, abyśmy my mogli kupić dużo i tanio
i nie ważne w jaki sposób. Generalnie kraje Trzeciego Świata produkują
dużo żywności z przeznaczeniem na eksport do Europy i Ameryki. Przyczyna
jest prosta - w Trzecim Świecie opłaca się produkować (tania siła
robocza, duże obszary itd.), lecz nie opłaca się sprzedawać na miejscu.
Lepiej zatem tanią żywność sprzedać drożej na zachodzie, aniżeli
wykarmić nią głodnych. Dla przykładu Francja jest głównym importerem
produktów, w tym żywności, z Nigru - kraju który kiedyś podbiła i
skolonizowała. W chwili obecnej rolę kolonizatorów przejęły ogromne
korporacje, które okradają biedne kraje trzeciego świata i łamią prawa
ich lokalnych mieszkańców. Zajadając ze smakiem np. orzeszki ziemne, z
pewnością nawet nie mamy świadomości faktu, że przybyły one do nas aż
z odległego kraju, w którym śmierć głodowa jest zjawiskiem powszechnym.
Zjadamy żywność, która tak naprawdę należy do kogoś innego i
nieświadomie przyczyniamy się do czyjegoś cierpienia i śmierci.
To
nie brak żywności, ale nieracjonalna gospodarka żywnością oraz
nieekonomiczna dieta mięsna są głównymi powodami głodu i niedożywienia.
Prawda jest taka, że w krajach, których mieszkańcy umierają z głodu,
uprawia się zboża, które są następnie eksportowane i przerabiane na
paszę dla zwierząt hodowlanych krajów zachodnich. Etiopia dotknięta klęską
głodu w 1984, uprawiała w tym czasie zboża z przeznaczeniem dla
europejskich zwierząt hodowlanych, podczas gdy jej ludność umierała z głodu.
Także w tym czasie Etiopia kupowała broń od Związku Radzieckiego za kwotę
2 mln $, nie mówiąc o 22% budżecie tego kraju przeznaczonego na
utrzymanie wojska. Stany Zjednoczone zaopatrywały natomiast w broń sąsiednią
Somalię, z którą Etiopia prowadziła wojny. Po raz kolejny biały władca
świata dolał oliwy do ognia i skorzystał z okazji, że tam gdzie dwóch
się bije trzeci korzysta. Podobna sytuacja jest w Ameryce Południowej, zwłaszcza
w pełnej konfliktów zbrojnych i nędzy Kolumbii.
Wstrząsające
jest to, iż 80 procent głodujących na świecie dzieci żyje w krajach,
gdzie istnieje nadwyżka produkowanej żywności, produkowanej niestety
dla zwierząt, które zostaną zjedzone przez zaledwie 480 milionów ludzi z
krajów bogatych.
Do
takiego stanu rzeczy przyczynia się przede wszystkim niewyobrażalne
marnotrawstwo pokarmu roślinnego, z którego "produkuje się" mięso.
Aby
otrzymać 1kg mięsa, hodowane zwierzę musi zjeść prawie 10 kg paszy lub
innego pokarmu roślinnego. Stąd blisko 90% upraw na świecie (w tym
obszary pastwisk) przeznaczonych jest na produkcję pokarmu dla zwierząt!
Dieta
mieszkańców krajów rozwiniętych jest bogata w białko i tłuszcze zwierzęce
a ponad 50% zapotrzebowania na białko i tłuszcze pochodzi z mięsa, mleka
i jaj. W krajach rozwijających się spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego
jest znacznie niższe, stanowią one jedynie 14% całego spożycia białka i
tłuszczów. W krajach rozwiniętych wysokie jest nie tylko spożycie białek
i tłuszczy, spożywa się w nich pięć razy więcej zboża niż w krajach
rozwijających się. Większość tego zboża zużywana jest do karmienia
trzody i dopiero po "przetworzeniu" trafia na stoły w postaci mięsa.
Ocenia się, że z 4kg zboża podanego w postaci paszy ludzie odzyskują
jedynie 0,5kg mięsa, a w 4kg zboża jest dziesięć razy więcej kcal i
cztery razy więcej białka niż w 0,5kg wołowiny. Żywność jest często
eksportowana z krajów ubogich dla zdobycia pieniędzy, np. na pokrycie
kosztów zadłużenia, które sprawia, że kraje te są zależne gospodarczo
od krajów bogatych. Potrzeba około 12 hektarów ziemi, by wyżywić
jedną osobę w ciągu roku mięsem, podczas gdy 1 hektar wyżywi jedną
osobę produktami zbożowymi. Wszystkie te dane jednoznacznie przemawiają
za wegetarianizmem, diety która w najwyższym stopniu może się
przyczynić do rozwiązania problemu głodu na świecie
A
oto kilka przykładów tego niesłychanego marnotrawstwa człowieka:
1.
Z tego samego kawałka ziemi, można uzyskać pokarm sojowy dla 60 osób,
lub zaledwie 2 osób spożywających pokarm mięsny.
2.
Amerykańskie krowy każdego roku zjadają ilość pokarmu, którą można
byłoby wyżywić wszystkich mieszkańców Indii oraz Chin (razem 2mld),
czyli 1/3 ludzkości!
3.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ilość pokarmu roślinnego
na świecie (w 90 proc. konsumowanego przez zwierzęta) wystarczyłaby na wyżywienie
17mld ludzi. Niezależne dane organizacji ekologicznych wskazują nawet na
liczbę 27 mld...
Głód
i niesprawiedliwość - jak położyć im kres?
Niestety,
aby to uczynić musimy przewartościować całe nasze dotychczasowe życie.
Nie da się siedzieć na gałęzi jednocześnie ją ścinając - takie postępowanie
i tak zakończy się upadkiem. Podobnie nie da się trwać w dotychczasowym
konsumpcyjnym modelu życia, a jednocześnie domagać się rozwiązania
problemów takich jak głód czy niesprawiedliwość. Nie da się okradać
ludzi z wszystkiego co mają a tym samym domagać się, aby mogli godnie żyć.
TRZECI
ŚWIAT TO EFEKT UBOCZNY NASZEJ CYWILIZACJI
I
naszego konsumpcyjnego modelu życia oraz alarm, że pora zmienić
dotychczasowe struktury rządzące światem. Bieda na świecie wzrasta
- odbierzmy władzę tym, którzy do niej doprowadzają. Chyba, że
Tobie taka sytuacja jest na rękę, a głodni ludzie wydają Ci się czymś
zupełnie normalnym.
Tekst
i opracowanie:
Dorota
Ceynowa-Szmołda
Źródło:
http://www.greenangels.org/glod.html
Na
podstawie materiałów: World Watch Institute, Zielone Brygady, Viva!, Ruch
Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata Maitri, PCK.
Bieda
na świecie.
Infografika:
Jan Krysik/polityka.pl Dane z 2010 roku.

Buddyzm
|