|
Strona
główna Książka
Wprowadzenie
do buddyzmu Teksty buddyjskie Medytacje Mantry mp3 Galeria buddyjska Linki Słownik
buddyjski Ośrodki
buddyjskie Listy
dyskusyjne Mantra Koany
zen Święta
buddyjskie Polecane
książki Buddyjskie
FAQ Kontakt Buddyzm
blog
Mr.
Smith and Mr. Anderson
- Celem ludzkiego życia jest śmierć, Panie Anderson...
Wy
i cały wasz świat jesteście wybrykiem natury, odstępstwem od idealnego
stanu rzeczy jakim jest pustka. Wyskakujecie z niej jak ryba w pogoni za
muchą tylko po to by ponownie się w niej pogrążyć. Pojawiacie się na
tym świecie z pustymi rękoma i niczym złodzieje chwytacie wszystko co wam
w nie wpadnie. Wasze „ja” jest kredytem podobnie jak wasze cuchnące,
nietrwałe ciała zbudowane ze szczątków i ciał istot wam podobnych.
Wszystko co posiadacie jest jednym wielkim zadłużeniem, kredytem
udzielonym przez pustkę. Jesteście pasożytami Panie Anderson.
W nieskończoności czasu wasz świat nie jest nawet iskierką, można by
rzec – nie istnieje. Po co łapać i trzymać się czegoś, co nie
istnieje? To nielogiczne i zupełnie niepotrzebne, tak, jak wasza rasa.
Po co więc ten upór ? Panie Anderson
Wasze istnienie pozbawione jest sensu, maskujecie tylko ten fakt wymyślając
różne ideologie, religie, Boga...
Gdzie
jest teraz Bóg, dlaczego Ci nie pomoże? Dlaczego nikomu nigdy nie pomaga?
Nie wie Pan ? Panie Anderson
Bo on nie istnieje, jest tylko produktem waszej chorej wyobraźni.
Waszym bogiem powinna być śmierć – bezstronna i sprawiedliwa dla
wszystkich i wszystkiego.
Śmierć to pustka która was powiła i która was wchłonie z powrotem.
Rodząc się już jesteście martwi. Z perspektywy wieczności wasze życie,
życie całego waszego świata jest niczym.
Jest nieskończenie małym punktem w ogóle bez znaczenia.
Za chwilę Pan to zrozumie, Panie Anderson
Pana przeszłość już odeszła w niebyt – nie istnieje, Pana przyszłość
jeszcze nie istnieje.
Co więc Panu zostaje?
Boi się Pan? Wiem, że tak. Wiem że chce Pan żyć. To dla waszej rasy
nieprzyjemna myśl, że kiedyś nie będzie się istniało. Zastanawia mnie
jednak dlaczego nie jest równie nieprzyjemną myśl, że kiedyś, wcześniej
się nie istniało. Nie rozumiem tego, nie rozumiem po co istniejecie i po
co ten opór?
Pytam jeszcze raz, po co to WSZYSTKO ?
- Bo tak chcemy, Smith
Tak chcemy...
Powiem Ci coś jeszcze, Smith
Jeśli ja nie istnieję, to kogo chcesz zniszczyć?
Rozumiesz? Mnie, nas nie można zniszczyć, zabić. Jeśli nie istniejemy to
nie mamy początku I nie mamy też końca. Jesteśmy pustką i wszystkim co
istnieje, wszystkimi możliwościami. Dla nas śmierć nie istnieje, jest
tylko zmiana. Będziemy pojawiać się zawsze bo tak chcemy, po prostu... Ty
natomiast zostałeś stworzony. Rozumiesz ? twój początek oznacza koniec,
nieodwracalny koniec.
Rozumiesz ? Smith...
Oczywiście
w filmie nie było takiego tekstu, przyznaję się, że go wymyśliłem, ale
pasuje mi do klimatu Matrixa więc umieściłem go w takiej scenerii.
Kris
Archiwum
wiadomości 2008
rok | 2007
rok | 2006 rok
|
|